Ostatnio wrzuciłem kilka ciekawych przypadków czas więc na trochę teorii. Nakładem wydawnictwa One press ukazała się bodaj pierwsza książka związana z tematyką inbound marketingu. Autorami są Brian Halligan i Dharmesh Shah założyciele HubSpota i aktywni promotorzy nowych trendów marketingowych w blogosferze.
I tutaj muszę zmartwić wszystkich poszukujących teorii w świecie marketingu przyciągającego. Autorzy są praktykami i bez zbędnych definicji raczą nas konkretami. Książka w prosty i przystępny sposób pokazuje jak w praktyce zaistnieć w sieci. Cała filozofia inbound marketingu jest spójną koncepcją łączącą elementy marketingu w wyszukiwarkach, coraz modniejszych mediów społecznościowych oraz blogosfery. Autorzy pokazują jak praktycznie wykorzystać te elementy do przekształcenia strony www w marketingowe centrum spotkań. Jak wykorzystać mediasferę społecznościową do przyciągania klientów do siebie. Jeśli ktoś chce prowadzić biznes w sieci i nie ma wypchanego potrfela – pozycja obowiązkowa.
New Zenith Promotion na zlecenie wytwórni Wielkie Joł zrealizowało nietypową kampanię promocyjną płyty „Fuck Tede/Glam Rap” rapera Tede. Promocja w mediach poprzedzona była akcją wirusową w Internecie, której celem było wytworzenie zainteresowania kontrowersyjnym hasłem „Fuck Tede” przed podaniem informacji o tym, że płyta nosić będzie taki tytuł. Grupą docelową, do której skierowana była cała kampania, byli ludzie młodzi, zainteresowani muzyką i aktywnie korzystający z Internetu.
Promocja dotyczyła płyty „Fuck Tede/Glam Rap” (premiera 24 czerwca, wyd. Wielkie Joł) zarówno wśród fanów rapera Tede, jak i jego oponentów. New Zenith Promotion akcje promocyjną zaplanowało wieloetapowo:
1. Facebook
20 maja założony został profil na Facebook’u (http://www.facebook.com/home.php?#!/profile.php?id=100001134126322), którego ‘autorem’ był Michał z Poznania. Jego administrator w początkowej fazie zapraszał do znajomych osoby zamieszkujące w Poznaniu i interesujące się muzyką rap, w sumie zebrał 263 znajomych. Następnym etapem było zainteresowanie ‘znajomych’ osobą Michała, który udzielał się na facebook’u umieszczając linki, posty oraz komentując wydarzenia innych osób.
25 maja Michał po raz pierwszy wspomniał o planowanym wyjeździe do Warszawy i zrobieniu czegoś ‘o czym usłyszycie’, informacje te spotkały się z dużym zainteresowaniem, o którym świadczy ilość prywatnych wiadomości otrzymanych przez Michała.
2. Pierwszy film na youtube
W nocy z 26 na 27 maja powstał pierwszy z serii filmów „Fuck Tede” (http://www.youtube.com/watch?v=hCiSr2lIByw): nakręcony pod sklepem #24 przy ul. Mokotowskiej. Film powstał przy współpracy New Zenith Promotion oraz działu artystycznego wytwórni Wielkie Joł. Po opublikowaniu filmu został on natychmiast przekopiowany przez innych użytkowników Youtube i był promowany przez nich wśród oponentów Tedego.
3. Czat z Tede w Onet.pl
27 maja, w dniu publikacji pierwszego filmu na youtube, Tede był gościem czatu w Onet.pl, gdzie poza pytaniem dotyczącym zniszczenia sklepu, podgrzał atmosferę i zainteresował uczestników czata mówiąc w pożegnalnym zdaniu: „Dziękuje wam wszystkim za obecność. Czekajcie na 10.10.10 N3 i nie dajcie się wkręcić w takie żenujące akcje jak to całe „fuck tede” na FB, czy YouTubie!!!”
Cały zapis czatu dostępny jest pod adresem: http://czat.onet.pl/1613118,1,2,archiwum_dyskusji.html
4. Reakcja na film „Fuck Tede”
Po czacie oglądalność filmu „Fuck Tede” rosła, co spowodowało reakcje w branży hip-hopowej. Pojawiło się wiele publikacji na ten temat, w których opisane zostało zdewastowanie przez nieznanych sprawców sklepu #24. „Fuck Tede” było również komentowane na wielu forach tematycznych, gdzie znajdowali się zarówno ludzie popierający całą akcje oraz ci, którzy uważali to za zwykły akt wandalizmu i potępiali to. Pojawiły się pierwsze podejrzenia, że za całą akcją stoi Tede, te jednak były dementowane przez MichałaPZN na jego profilu na youtube.
5. Informacja o płycie i ujawnienie kto stoi za akcją „Fuck Tede”
8 czerwca w mediach pojawiła się informacja o nowej płycie Tede, która ukaże się pod tytułem „Fuck Tede”, na profilach na youtube MichałaPZN oraz wytwórni Wielkie Joł pojawiły się filmy demaskujące cała akcję i ujawniające kto za nią stoi: http://www.youtube.com/watch?v=c2HR2Suo0uE
Ten sam film został również opublikowany w serwisie cgm.pl, gdzie został obejrzany kilkadziesiąt tysięcy razy: http://www.cgm.pl/video,9273,fuck_tede_2,video.html
Natknąłem się na nietypową kampanię promocyjną płyty „Fuck Tede/Glam Rap” rapera Tede. Promocja w mediach poprzedzona była akcją wirusową w Internecie, której celem było wytworzenie zainteresowania kontrowersyjnym hasłem „Fuck Tede” przed podaniem informacji o tym, że płyta nosić będzie taki tytuł.
Promocja dotyczyła płyty „Fuck Tede/Glam Rap” (premiera 24 czerwca, wyd. Wielkie Joł) zarówno wśród fanów rapera Tede, jak i jego oponentów.
Kluczowym elementem kampanii było stworzenie kontrowersyjnego filmu i opublikowaniu go na Youtube.
W nocy z 26 na 27 maja powstał pierwszy z serii filmów „Fuck Tede” nakręcony pod sklepem #24 przy ul. Mokotowskiej. Film powstał przy współpracy New Zenith Promotion oraz działu artystycznego wytwórni Wielkie Joł. Po opublikowaniu filmu został on natychmiast przekopiowany przez innych użytkowników Youtube i był promowany przez nich wśród oponentów Tedego.
Ten krótki filmik doskonale wykorzystywał panujące w środowisku hip-hopowym niesnaski między fanami swoich „ziomków”. Atmosfera była podgrzewana przez akcje na FB oraz wywiady z Tede, któryapelował do swoich fanów „Nie dajcie się wkręcić w takie żenujące akcje jak to całe „fuck tede” na FB, czy YouTubie!!!”
Pojawiło się wiele publikacji na ten temat, w których opisane zostało zdewastowanie przez nieznanych sprawców sklepu #24. „Fuck Tede” było również komentowane na wielu forach tematycznych, gdzie znajdowali się zarówno ludzie popierający całą akcje oraz ci, którzy uważali to za zwykły akt wandalizmu i potępiali to.
8 czerwca w mediach pojawiła się informacja o nowej płycie Tede, która ukaże się pod tytułem „Fuck Tede”, na profilach na youtube MichałaPZN oraz wytwórni Wielkie Joł pojawiły się filmy demaskujące cała akcję i ujawniające kto za nią stoi:
Akcja była dodatkowo wsparta akcjami eventowymi.
Płyta „Fuck Tede/Glam Rap” już w dniu premiery osiągnęła status złotej płyty.
Akcję przyprowadziła ekipa New Zenith Promotion na zlecenie wytwórni Wielkie Joł
Nałęczowianka uruchomiła na Facebooku akcje pod hasłem „Dobra woda dla powodzian”.
Idea stosunkowo prosta, bazuje na solidarności z poszkodowanymi w trakcie powodzi i chęci pomocy. Mechanizm podobny do akcji Pajacyk: klikasz = pomagasz.
W jaki sposób?
- Wejdź do aplikacji DOBRA WODA.
- Korzystając z buttonu UDOSTĘPNIJ zamieść wpis na swoim profilu.
Jeden post – jedna butelka wody.
Organizatorzy nakręcają całą akcję informując o aktualnym stanie kliknieć oraz o tym, że kierowca Pan Tadeusz może ruszyć w trasę wypełnionym TIREM wiec brakuje jeszcze… kliknięć.
Na profilu można oczywiście zobaczyć video z pierwszego transportu oraz zdjęcia.
Mimo takiego uwiarygodnienia można znaleźć głosy krytykujące próbę promocji marki i budowania wizerunku na ludzkim nieszczęściu.
Celem działań była promocja filmu „Transformers” w TVN (Superkino, 9 kwietnia 2010), szczególnie wśród młodszej grupy docelowej. Dział Autopromocji TVN przygotował zabawny spot video zawierający kilkunastosekundową zaawansowaną animację 3D (zrealizowaną przez dom postprodukcyjny Filmgarden). Bohaterami spotu byli rzeczywiści młodzi freestylerzy oglądający nowy „stuningowany” samochód kolegi. W trakcie tych oględzin Seicento urażone słowami krytyki przemienia się w robota i ucieka. W tle pojawił się utwór „Letni, Chamski Podryw – Czinkłaczento” rozpoznawalny dla wielu użytkowników internetu.
Promocja – Youtube, Wykop i fora
Działania promujące spot toczyły się w różnych miejscach w Sieci – serwisach społecznościowych, forach, portalach.
Promocję rozpoczęto od serwisów Wykop.pl i Joemonster.org. Film natychmiast został zauważony i doceniony. Już po pierwszym dniu od umieszczenia informacji o filmie zdobyła ona ponad 500 „wykopów” i znalazła się wśród „Wykopów dnia
Promocja – serwisy społecznościowe
Równolegle utworzono strony i profile przerobionego samochodu w serwisach społecznościowych: strona „Sejczento” na Facebook.com i Blip.pl. Stanowiły one dodatek do podstawowych działań promocyjnych, nie skupiano się więc na ich propagowaniu, jednak i tak fanpage na Facebook.com zdobył w tym czasie ponad 500 fanów. Na stronie poruszano kwestie tuningu, zachęcano do wklejania zdjęć własnych, przerobionych „sejczenciaków” i pogaduszek o animacji. Informacje o filmiku pojawiły się również na powiązanych tematycznie stronach fanowskich: Transformers, Tuning, Tuning Cars, DreamWorks Animation., Transformers: The Movie (Animated) 1986.
18 i 19 marca zorganizowano akcję poszukiwania samochodu ze spotu. W różnych częściach Warszawy zrobiono mu zdjęcia i opublikowano na stronach Sejczento w Facebook.com i Blip.pl wraz z mapą Google z zaznaczonym miejscem ukrycia samochodu. Osoba, która jako pierwsza znalazła Seicento we wskazanym miejscu i o określonej godzinie, otrzymała w nagrodę odtwarzacz iPod Nano.
Ujawnienie
26 marca w TVN po raz pierwszy wyemitowano reklamę filmu „Transformers”. Film „Tuning po polsku” – został wzbogacony o dodatkowe efekty oraz planszę końcową.
Natychmiast na kanale Tioonera na Youtube zaczęły się pojawiać komentarze na ten temat (opinie, że filmik został kupiony bądź ukradziony twórcom, pierwsze podejrzenia, że akcja od początku miała na celu promocję filmu „Transformers” w TVN). Po dodaniu ostatecznej wersji polskiego zwiastunu „Transformers” pojawiły się nowe komentarze chwalące całość działań i wykonanie spotu. Internauci gratulowali pomysłu i zachęcali do dalszych podobnych akcji reklamowych.
Akcja „Transformers – Tuning po polsku” została przyjęta przez internautów bardzo pozytywnie, a jej zasięg przerósł oczekiwania twórców reklamy. Oglądalność filmu „Transformers” w TVN była bardzo wysoka, szczególnie wśród grupy docelowej.
Całość działań stanowiła element długofalowej strategii Działu Autopromocji TVN nakierowanej na pozyskiwanie młodych widzów, którzy obecnie spędzają bardzo dużo czasu korzystając z internetu, w tym oglądając filmy online.
Informacja o podmiotach zaangażowanych w działania
Akcja zrealizowana przez Dział Autopromocji TVN. Animację 3D przygotował dom postprodukcyjny Filmgarden. Za działania promocyjne w internecie odpowiadała agencja 121PR.
Popularność Facebooka rośnie w Polsce w astronomicznym tempie. W 2010 roku liczba użytkowników tego serwisu ma szansę wzrosnąć do poziomu 5 mln. Wiele firm wykorzystuje bądź zamierza wykorzystać ten fakt uruchamiając strony fanów na Facebooku, przygotowując gry i aplikacje, a także prowadząc kampanie reklamowe. Umożliwienie internautom zaawansowanej interakcji z marką, a przez to zwiększenie rozpoznawalności produktów i lepsze postrzeganie ich, w sposób pośredni przełożyć się może na zwiększenie przychodów. Pojawiają się jednak pytania, w jaki sposób konkretna grupa fanów może przynieść zwiększenie sprzedaży?
Jedna z odpowiedzi, to kupony rabatowe.
Ofertę takich kuponów rabatowych do wydrukowania wprowadziłą do swojej oferty agencja Deepsense
Według analityków następny rok upłynie pod kątem dalszego dynamicznego wzrostu wydatków na reklamę w sieci.
Na świecie zmienia się też struktura wydatków w ramach kampanii internetowych na korzyść mediów społecznościowych.
Według firmy badawczej eMarketer wydatki na reklamę w sieciach społecznościowych, których liderem jest mający ok. 400 mln użytkowników amerykański serwis Facebook, w 2009 roku na świecie wyniosą 2,22 mld dol. Ponad 1,2 mld, czyli 55 proc. tej sumy, przypadnie na USA, najbardziej rozwinięty rynek internetowy świata.
Proporcje będą się jednak zmieniać na rzecz reklamodawców spoza USA. Ich wydatki na marketing społecznościowy będą rosły, w 2011 r. osiągając poziom niemal 2,9 mld dol., przy czym na Stany, według eMarketera ma przypadać wtedy już 48 proc. globalnej sumy.
W 2010 r. największą platformą społecznościowego marketingu ma być Facebook. Jeszcze w mijającym 2009 r. najwięcej wydatków reklamodawców z całego świata przyciągnął serwis MySpace – 490 mln dol. W tym samym czasie do kasy Facebooka wpłynęło 435 mln dol.
Sieci społecznościowe nie są już eksperymentem, a rzeczywistością strategii marketingowych firm, które nie tylko umieszczają w nich prostej reklamy, ale traktują je jako narzędzie budowy tożsamości marek – skomentowali przedstawiciele eMarketera przeprowadzającego analizę.
Reklama w internetowych sieciach społecznościowych, podobnie jak w telefonach komórkowych i urządzeniach przenośnych, w 2010 r. przestanie być ciekawostką i na dobre zagości w głównym nurcie marketingu.
Powstaje pytanie czy rodzimi planerzy w swoich wydatkach reklamowych na nadchodzący rok uwzględnią trendy obecne w światowym marketingu. Lawinowy wzrost użytkowników polskiego Facebooka (IX 2008 do IX 2008 aż 363% info za internetstats*) powinien zostać zauważony.
Przykład jak z darmowych kanałów social media korzystać może mała rodzinna firma, np. taka, która rozwozi kanapki i tacos w Los Angeles. podaje
Kogi Korean BBQ to popularny w Stanach pomysł na mały biznes – smaczna kuchnia i mała ciężarówka, która krąży po mieście i sprzedaje świeże kanapki prosto z auta.
Kogi miało jednak problem nie tylko w postaci licznej konkurencji, ale z tym jak informować klientów gdzie i o której godzinie znajdą ich auta.
Z pomocą, a do tego całkowicie darmową, przyszedł Facebook, Twitter a nawet Flickr.
Kogi na bieżąco wysyła tweety tak aby głodna klientela miała jeszcze większy apetyt na ich kanapki a przy tym nie marnowała czasu czekając na rogu ulicy:
* „Naranja [„imię” ciężarówki] od 12-15 będzie pod Yahoo Center, Broadway & W. 26th St w Santa Monica. Świeży tuńczyk i kurczak już do Was pędzą”
* „Naranja utknęła w korku. Mamy 15 minut spóźnienia”
* „Naranja znika z Broadway Street za 10 minut! Pospiesz się!”
Oprócz takiej aktywności, Kogi ma swoją stronę na Facebooku, na której chętnie pokazuje nowe pojazdy, informuje o ich awariach, a także przedstawia krótkie profile swoich pracowników.
Na portalu Flickr natomiast znajdziecie galerię zdjęć ich lokalu, kucharzy czy ciężarówek, których ostatnio zaczęło znacznie przybywać.
Kogi prowadzi również vloga (wideo blog) na youtube gdzie można na przykład na własne oczy zobaczyć jak i z jakich produktów powstają specjały.
Jednym słowem – idealny sposób na zjednanie sobie fanów marki i nawiązanie trwałych relacji.
Więcej przykładów jak to się robi za wielką wodą podaje Maciej Ossowski w swoim blogu emailmarketing.pl
Pojawiła się w sieci nowa odsłona praktycznego poradnika pozycjonowania i optymalizacji autorstwa Sebastiana Jakubca www.poradnik-seo.pl
Serwis zawiera kompendium wiedzy przydatnej przy konstruowaniu witryny, jej późniejszego pozycjonowania. Na stronie znajdziemy bezpłatny kurs pozycjonowania i optymalizacji, zestawienie definicji oraz przydatnych narzędzi.
Grzegorz Marczak na swoim antybebowym blogu porzuca garść porad jak w prosty sposób zwiększyć ruch na swojej stronie wykorzystując narzędzia Facebooka.
Ciekawe są spostrzeżenia dotyczą importu RSS do zakładki Notatki. Autor zdecydowanie odradza stosowanie tego rozwiązania. Przy tego typu zaciąganiu newsów z naszego serwisu praktycznie nie ma możliwości aby jakikolwiek czytelnik z Facebooka trafił na nasza stronę. Treść w notatkach importowana jest w całości, bardzo trudno jest też trafić na link prowadzący do oryginalnego źródła.
Alternatywą godną polecenia jest aplikacja NetworkedBlogs. Zaciąga ona tylko pierwszy akapit do Facebooka, temat natomiast jest aktywnym linkiem przenoszącym czytelnika do wpisu na naszym blogu czy też stronie www. Wprawdzie nakłada ona na wyświetlaną stronę pasek nawigacyjny pozwalający szybko wrócić do FB ale usunięcie go na stałe nie jest dużym problemem.
Daj się poznać w Google, serwisach społecznościowych i na blogu.
Czym jest inbound marketing
Pojęcie Inbound Marketingu nie doczekało się jeszcze tłumaczenia na język polski. W wolnym tłumaczeniu można je interpretować jako marketing przychodzący, aktywny.
Inbound Marketing stoi w opozycji do Outbound marketingu - tradycyjnego sposobu komunikowania się polegającym na "wypychaniu" informacji, przekazu reklamowego do potencjalnego klienta.
Inbound Marketing skupia się na działaniach w Internecie umożliwiających klientom odnalezienia interesującego ich przekazu. Potencjalny konsument podąża za zagadnieniami, których poszukuje w sieci co prowadzi go do nadawcy komunikatu.
Idea inbound marketingu polega na podjęciu takich działań w mediasferze aby potencjalini klienci sami znaleźli to, czego szukają. Inbound marketing łączy elementy marketingu internetowego, które w skuteczny sposób pozwolą wciągnąć klientów w sfere działań marketerów. Głównymi obszarami zainteresowań są: