Klout wprowadził nową usługę związaną z zarządzaniem treścią. Czy zwrot w kierunku content marketingu będzie remedium na spadającą popularność narzędzia? Rosnące zainteresowanie dobrej jakości kontentem w połączeniu z rankingiem influencerów może się okazać ciekawą mieszanką.  

Klout był dotychczas postrzegany głównie jako narzędzie do mierzenia wpływu poszczególnych social ninjas.  Narzędzie monitorowało naszą aktywność w różnych kanałach w mediach społecznościowych. Dzięki algorytmowi, który analizował jak angażujące są publikowane przez nas treści otrzymywaliśmy score.

Narzędzie wywoływało sporo emocji szczególnie, gdy blogerzy, czy mistrzowie ciętej riposty na Facebooku porównywali swoje wyniki. Sens narzędzia stał pod sporym znakiem zapytania. O ile dla branżuni wysoki Klout mógł dodawać przysłowiowe pięć punktów do lansu to dla zwykłego śmiertelnika był średnio użyteczny.

klout w google trends

Początkowa fala zainteresowania zaczęła opadać co zapewne nie uszło uwadze ekipy zarządzającej. Zaczęły się więc gorączkowe próby mające na celu wykorzystanie potencjału zebranych w serwisie  liderów opinii.

Perks czyli dary losu

Pojawiła się usługa Perks, które można porównać do funkcjonujących w blogosferze „darów losu”. Jeśli w danej branży byłeś trendseterem miałeś szanse na ekskluzywny dostęp do jakiejś usługi czy produkt produkt do przetestowania. Marki rozdając takie „dary” w założeniu mogły liczyć na opinie influencerów o swoich produktach.

Profilowanie

Twórcy serwisu zauważyli, że siła wpływu szafiarki i specjalisty od finansów są trudne do porównania. Każdy użytkownik mógł dodać tematy, którymi się interesuje. Próbą zwiększenia zaangażowania użytkowników Klouta było wprowadzenie +K, systemu rekomendacji. Można było przydzielić innym użytkownikom plusik w ramach  wybranych zainteresowań. Nie było to niczym innym jak wzmocnienie elementu łechtania ego userów Klouta. Pomogło to jednak na profilowanie userów

W kierunku Contentu

W pewnym momencie w Kloucie pojawiły się pytania. Sam udzielałem kilku „złotych mysli” . Niestety ślad po tym w klucie zaginął. Później poprzez apkę Cinch można było zadawać pytania i prosić influencerów o odpowiedź. Zbliżało to Klouta do serwisy Q&A typu Quora.

Twórcy serwisu szukali dalej i odpowiedzieli sobie na pytanie. W jaki sposób zwiększyć siłę swojego wpływu w mediach elektronicznych. I odpowiedź była dość oczywista: Tworzyć i publikować dobre treści.

Klout - narzędzie do contetnt marketingu

Jesteśmy zatem świadkiem ciekawego zwrotu Klouta. Dzięki nowym funkcjonalnościom możemy dzielić się, planować a także analizować publikowanymi przez nas treściami. Jeśli podłapią to funkcjonujący w serwisie użytkownicy, to Klout stanie się źródłem interesujących artykułów. Na podstawie wskazanych tematów zainteresowań Klout podsyła nam najciekawsze treści publikowane za jego pośrednictwem.

Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie badży, które opisują prezentowane w feedzie artykuły.

Mamy do dyspozycji:

  • Hidden Gem – wartościowy post, który jest mało znany i warto się nim pochwalić
  • On the Rise – posty które są szerowane częściej niż przeciętna
  • On Target – treści którymi interesują się osoby z kręgu znajomych.

Planowanie i dystrybucja postów

Dla blogera Klout staje się kolejnym narzędziem do planowania  dystrybucji treści. Możemy w prosty sposób za jednym zamachem zaplanować publikację na profilu Facebookowym i Twitterze.

Klout planowanie wpisów

Brakuje niestety Goole+ czy Linkedin. Jak znam życie wprowadzą te możliwości wkrótce w wersji premium za jakieś 10 $ miesięcznie…

Klout – content marketing tool

Wprowadzone zmiany powodują, że Klout staje się na prawdę użytecznym narzędziem. Nic tylko korzystać :)